Wracamy do rejsowania! – relacja ze statku Costa Firenze

Po ponad roku statki wycieczkowe wracają na morze. Czekaliśmy na ten moment bardzo długo. Jak wyglądają takie wakacje po długiej przerwie? Czego dokładnie możemy spodziewać się na pokładzie? Czy zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia? Sprawdziłyśmy to osobiście i popłynęłyśmy w rejs najnowszym statkiem Costa Firenze, odwiedzając po drodze przepiękne włoskie porty. Wspaniała tygodniowa przygoda na morzu na pokładzie włoskiej perły renesansu. Luksusowe wnętrza, wykwitne posiłki, życzliwa i pomocna obługa, a przede wszystkim codziennie nowy widok zza okna na piękne, włoskie miasteczka. Czy może być lepiej? 

Dobijamy do portu - Palermo o wschodzie słońca - widok z prywatnego balkonu
Perła włoskiego renesansu na morzu

Trzeba przyznać, że statek robi bardzo duże wrażenie! Szczerze mówiąc, to nie mogłam doczekać się, aż zobaczę go w porcie w Savonie. Byłam bardzo ciekawa, czy moje oczekiwania i wyobrażenia spotkają się z rzeczywistością. Nie myliłam się! Spacerując po statku mam wrażenie, jakbym przemierzała włoskie uliczki. Swoim stylem nawiązuje do renesansowej Florencji, a elegancki wystrój i dbałość o szczegóły są widoczne na każdym kroku. W powietrzu unosi się jeszcze zapach nowości, ponieważ w swój pierwszy rejs po Morzu Tyrreńskim statek wyruszył 4 lipca 2021. Ten nowiutki nabytek we flocie Costa Cruises początkowo miał być przeznaczony na rynek azjatycki, jednak ze względu na obecną sytuację na świecie, możemy cieszyć się nim w Europie, gdzie pozostanie do późnej jesieni. Następnie wyruszy w rejs po Zatoce Perskiej. Statek posiada aż 15 pokładów i mierzy 323 m długości.

Costa Firenze w porcie
Costa Firenze w porcie
Lobby na statku
Lobby na statku
Jak wygląda zakwaterowanie na statku?

Miałyśmy to szczęście, że została przydzielona nam kabina z balkonem. Osobiście uważam, że to najlepszy wybór zakwaterowania. Powolne poranki na balkonie, gdy statek dobija do kolejnego portu oraz usypianie z szumem fal i bryzą morską na długo pozostaną w mojej pamięci. Do tego trzeba przyznać, że łóżka king-size są niesamowicie wygodne! Dawno nie spałam tak dobrze jak na statku. Poza kabiną z balkonem mamy także do wybory kabinę wewnętrzną (bez okna), kabinę z oknem (nieotwieranym), Apartament Mini Suite oraz Apartament. 

Kabina z balkonem
Kabina z balkonem
Kabina z oknem
Kabina z oknem

W standardowym wyposażeniu kabiny znajdziemy: toaletkę/biurko z krzesłem, pojemną szafę, sejf, łazienkę z prysznicem, suszarkę, podstawowe kosmetyki oraz ręczniki (w tym ręczniki na basen). Oprócz kabiny z balkonem mamy także do wyboru kabinę wewnętrzną (bez okna), kabinę z oknem (nieotwieranym) oraz apartamenty typu Suite. Dla rodzin z dziećmi można zarezerwować kabiny Interconnecting (czyli dwie łączone) lub jedną kabinę z dwoma łóżkami extra. Mamy do wyboru rozkładaną sofę lub np. dwa łóżka, które są piętrowe. Dla osób bardziej wymagajacych polecamy Apartmaent z garderobą i większym tarasem. 

Apartamant Mini Suite
Apartament Mini Suite
Apartament
Apartament
Atrakcje na statku, czyli co można robić w trakcie dnia na morzu

Statek przypomina trochę „pływające miasto”, które dostarcza nam rozrywki zarówno w ciągu dnia jak i nocy. Jeśli lubimy schodzić na ląd w każdym odwiedzanym porcie na wycieczki, to może nawet zabraknąć nam czasu na odwiedzenie wszystkich miejsc na statku. Leniwie spędzone godziny na leżaku nad basenem czy może wizyta w Aquaparku? (zjazd ze zjeżdżalni na pełnym morzu daje zastrzyk adrenaliny nawet dorosłym – przetestowane J)

Aquapark na statku Costa Firenze
Aquapark na statku Costa Firenze
Poranne zajęcia jogi
Poranne zajęcia jogi
Kąpiel w basenie z widokiem na Katanię
Kąpiel w basenie z widokiem na Katanię
Widok na Sycylię ze statku
Widok na Sycylię ze statku

W ciągu dnia organizowane są także zajęcia tematyczne dla dzieci, młodzieży i dla dorosłych (w tym quizy czy np. karaoke). Jednym z moich ulubionych miejsc na statku był gabinet wellness, gdzie można odprężyć się i zapomnieć o całym świecie. Sklepy, fryzjer, kosmetyczka … to również jest tutaj dostępne. Wieczorem wykwintna kolacja, obowiązkowa wizyta w teatrze, a następnie muzyka na żywo i drink w barze na świeżym powietrzu. To idealny plan na wieczór. 

Z wizytą w Spa Solemio
Z wizytą w Spa Solemio
Z wizytą w Spa Solemio
Z wizytą w Spa Solemio
Restauracje i bary

Jeśli ktoś zapytałby się mnie, co najbardziej wspominam z pobytu na statku to były to długie popołudnia i wieczory w barach Giardino Delle Rose i Lounge Della Moda oraz pyszne posiłki a la carte w restauracji Dei Medici. Pewnie zastanawialiście się nie raz, jak wyglądają posiłki w trakcie rejsu. Już wszystko tłumaczę! W cenie rejsu zawarte są 3 posiłki oraz przekąski. Każdy z pasażerów ma przydzieloną stałą godzinę, na którą powinien udać się na kolację. Śniadanie i lunch możemy zjeść o dowolnej porze w trakcie otwarcia restauracji (zarówno w restauracji bufetowej jak i à la carte). Podstawowy pakiet zawiera również napoje z dystrubutorów (woda, kawa, herbata, soki). Jeśli jesteśmy smakoszami wina, piwa lub koktajli alkoholowych to polecamy wykupienie dodatkowego pakietu napojów. 

Restauracja à la carte Dei Medici
Restauracja à la carte Dei Medici
Restauracja bufetowa i pyszne poranne wypieki
Restauracja bufetowa i pyszne poranne wypieki
Lounge Della Moda
Lounge Della Moda
Giardino Delle Rose
Giardino Delle Rose

Na pokładzie znajdują się restauracje bufetowe, à la carte (obie zawarte w cenie pobytu na statku) oraz tematyczne (dodatkowo płatne), specjalizujące się np. we włoskiej pizzy, amerykańskim steku, czy w daniach kuchni japońskiej. Szeroki wybór potraw zaspokoi kubki smakowe niejednego łasucha! Restauracje, w trosce o każdego pasażera, proponują również posiłki dla osób, będących na specjalnej diecie (wegetariańska, bez glutenu czy też laktozy). W każdej restauracji i barze wprowadzono nowe zasady dot. zamawiania posiłków i odczytywania menu, czyli kody QR, które należy zeskanować na swój telefon. Nie jest do tego potrzebny Internet. 

Pizzeria Pummid'oro
Pizzeria Pummid'oro
Tajska restauracja Teppanyaki
Tajska restauracja Teppanyaki

Restauracja à la carte (osobiście moja ulubiona) codziennie podczas lunchu oraz kolacji oferuje przestawki, pierwsze dania, drugie dania oraz deser. Do wyboru mamy zawsze min. 3 dania, a menu zmienia się każdego dnia. Kelnerzy służą dobrą radą i często podpowiadają, który deser wybrać, jeśli trudno jest się zdecydować (a często tak jest).

Po każdym posiłku obowiązkowy deser!
Po każdym posiłku obowiązkowy deser!
Serwowana kolacja w restauracji Dei Medici
Serwowana kolacja w restauracji Dei Medici

Relacjonując naszą przygodę na morzu, nie sposób nie wspomnieć o życzliwej i pomocnej obsłudze statku. Podczas każdej kolacji w restauracji Dei Medici byłyśmy obsługiwanę przez przemiłą Andreę, a w naszym ulubionym barze Giardino Delle Rose przez Bayu. Codziennie byłyśmy witane przez nich z uśmiechem od ucha do ucha. Czasami udało się nam zamienić kilka zdań i porozmawiać o życiu na statku i o ich pracy. Wielu pracowników pochodzi z odległych zakątków świata (np. Indonezja, Peru, Honduras). Często uważają, że są w pewien sposób "uzależnieni" od swojej pracy, ponieważ na statkach pływają np. od 18 lat i nie wyobrażają sobie innej pracy. 

Obsługa w restauracji Dei Medici
Obsługa w restauracji Dei Medici
Obsługa w restauracji Frutti di Mare
Obsługa w restauracji Frutti di Mare
Najlepszy barman w Giardino Delle Rose
Najlepszy barman w Giardino Delle Rose
Ostatnie wspólne spotkanie z Andreą
Ostatnie wspólne spotkanie z Andreą
Włoskie porty na trasie

W trakcie tygodniowego rejsu miałyśmy przyjemność odwiedzić aż 6 włoskich miast! Statek codziennie dobijał do innego portu, skąd można było udać się na wycieczkę. Czas na lądzie to zazwyczaj około 8-10h (w zależności od miejsca). Oczywiście, jeśli ktoś wolałby spędzić ten czas nad basenem, to nie musi opuszczać statku. W trakcie rejsu statkiem Costa Firenze odwiedziłyśmy: Savonę, Rzym, Neapol, Katanię, Palermo oraz Cagliari. W mojej pamięci najbardziej utkwiło Wybrzeże Amalfitańskie, które nie bez powodu trafiło na światową listę dziedzictwa UNESCO. Każda z wycieczka była zorganizowana przez Costa Cruises pod opieką przewodnika.

Z wizytą w starożytnym Rzymie
Z wizytą w starożytnym Rzymie
Widok na Positano
Widok na Positano
Bezpieczeństwo i obostrzenia na statku

Pewnie wiele osób zastanawia się jak w obecnych czasach wyglądają obostrzenia i restrykcje na statku. Przede wszystkim warto wiedzieć, że armator Costa Cruises nie wprowadził obowiązkowych szczepień. Na statek zostanie wpuszczony każdy, pod warunkiem, że test wykonany przed zaokrętowaniem wykaże negatywny wynik. W terminalu przed wejściem na statek wszyscy pasażerowie w wieku powyżej 2 lat muszą poddać się badaniu antygenowemu lub wykonać test PCR (w zależności z jakiego kraju pochodzą, w przypadku Polski wystarczył test antygenowy). Również goście podróżujący 7 lub więcej nocy muszą przejść test antygenowy w trakcie rejsu. Koszt testów został w całości pokryty przez Costa Cruises. Trzeba przyznać, że cały proces trwał bardzo szybko i sprawnie. Na wynik przed wejściem na statek czekało się około 20-30 minut. Spacerując po statku należało mieć założone maseczki, które można było zdjąć w restauracjach, barach lub w części rekreacyjnej. Muszę przyznać, że po roku noszenia maseczek np. w komunikacji miejskiej czy sklepach, nie był to element, który znacznie uprzykrzał życie na statku. Pewna zmiana zaszła również w organizacji wycieczek, ponieważ obecnie można zejść na ląd tylko po ówczesnym wykupieniu wycieczki z przewodnikiem u armatora. Wycieczki organizowane są w grupach około 20-25 osób, a pakiet 5 wycieczek można zakupić już od 159 EUR na osobę. Oczywiście wycieczki wybiera się indywidualnie, każdy może zadecydować, co chciałby zobaczyć i w jakiś sposób spędzić czas na lądzie. 

Wieczorny spacer po statku
Wieczorny spacer po statku
Wieczorny spacer po statku
Wieczorny spacer po statku

Bez wątpienia rejsowanie w „nowej rzeczywistości” jest jak najbardziej możliwe i moim zdaniem jest bardzo dużo plusów, o których warto wspomnieć. Przede wszystkim mniej pasażerów na statku. Obecnie armatorzy zmniejszyli obłożenie nawet do 60%. Tę różnice dostrzeżemy w szczególności podczas dni na morzu, kiedy szukamy wolnego leżaka nad basenem. Również w odwiedzanych miejscach jest teraz znacznie mniej turystów niż dotychczas.  Ponadto, można skorzystać z wielu promocji, mających na celu zachęcenie do ponownego rejsowania. Dlatego jeśli ktoś zapytałby się mnie, czy warto popłynąć w rejs jeszcze w tym roku, to odpowiedziałabym: „zdecydowanie”! Ja już nie mogę doczekać się kolejnego rejsu. 

Arrivederci - do następnego razu!
wróć

Social Media
Aktualności
Nie znalazłeś oferty dla siebie? Skontaktuj się z nami. Nie znalazłeś oferty dla siebie? Skontaktuj się z nami.
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Zamknij