Gdzie lecieć na wakacje w lipcu? 3 kierunki idealne na urlop

Gdzie lecieć na wakacje w lipcu? Sprawdź trzy kierunki: chłodną Islandię, dziką Alaskę i słoneczne Morze Śródziemne. Pogoda, atrakcje i praktyczne wskazówki.

Alaska

Lipiec wydaje się być idealnym miesiącem na każdą destynację. Jest ciepło, dzieci mają wakacje, dni są długie, a plany, które odkładałeś przez cały rok, nagle wydają się całkiem realne. I właśnie dlatego pytanie, gdzie lecieć na wakacje w lipcu, potrafi przyprawić o ból głowy. Kierunków jest za dużo, a każdy wygląda na zdjęciach równie kusząco. Ale czy każdy kierunek na pewno będzie dobrym wyborem?

Najłatwiej zacząć od jednego pytania: jak chcesz się czuć na tych wakacjach? Jeśli marzysz o leżaku, ciepłym morzu i kolacji z widokiem na port, jedź nad Morze Śródziemne. Jeśli wolisz chłodne powietrze, dzikie krajobrazy i dni, które zdają się nie kończyć, wybierz północ Europy: Islandię i Szetlandy. A jeśli masz w sobie żyłkę podróżnika i chcesz zobaczyć lodowce, wieloryby i miasteczka z czasów gorączki złota, czeka na Ciebie Alaska. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Słońce
Słońce

Gdzie w lipcu jest za gorąco? Kierunki, które lepiej zostawić na chłodniejszą porę roku

Jeśli szukasz pomysłu na wakacje w lipcu, warto wiedzieć nie tylko, dokąd jechać, ale też gdzie lepiej nie jechać. Na świecie są miejsca, które w lipcu osiągają temperatury, przy których "aktywny wypoczynek" polega na ucieczce z jednego klimatyzowanego pomieszczenia do drugiego. Są piękne, ciekawe i warte zobaczenia, ale najlepiej w innym miesiącu.

Dubaj i Zjednoczone Emiraty Arabskie: w lipcu to jeden z najgorętszych kierunków turystycznych na świecie. Temperatury w ciągu dnia przekraczają zwykle 40°C, nierzadko dochodząc do 45°C, a woda w Zatoce Perskiej nagrzewa się do około 33–34°C, więc zamiast orzeźwienia daje raczej ciepłą kąpiel. Dochodzi do tego duża wilgotność, przez którą odczuwalny żar jest jeszcze większy. Życie przenosi się wtedy do galerii handlowych, hoteli i klimatyzowanych kawiarni, a spacer po mieście w południe po prostu nie ma sensu. Jeśli marzysz o Dubaju i Abu Zabi, najlepszy czas to okres od listopada do marca, kiedy temperatury wynoszą przyjemne 25–30°C.

Egipt: Luksor, Asuan i Morze Czerwone: kojarzy się z zabytkami, które chciałoby się zobaczyć chociaż raz w życiu: Dolina Królów, świątynia w Karnaku, Abu Simbel. Problem w tym, że w lipcu w Luksorze i Asuanie często jest ponad 40°C, a zwiedzanie odkrytych stanowisk archeologicznych w środku dnia graniczy z wyczynem. Nad Morzem Czerwonym, na przykład w Hurghadzie czy Marsa Alam, jest nieco łagodniej, około 35–37°C, ale i tak bardzo gorąco. Piramidy, świątynie i rejsy po Nilu najlepiej zostawić na okres od października do kwietnia.

Jordania i Wadi Rum: to kraj, który zachwyca: różowe miasto Petra, pustynny krajobraz Wadi Rum i słone, unoszące się na wodzie Morze Martwe. W lipcu jest tu jednak sucho i bardzo gorąco, a w Akabie i na pustyni temperatura często sięga 38–40°C. Petra leży wyżej, więc bywa odrobinę chłodniej, ale kilkugodzinny spacer po skalnym mieście w pełnym słońcu potrafi zmęczyć nawet wytrawnych podróżników. Najlepsza pora na Jordanię to nasza wiosna i jesień.

Oman i Maskat: to jedno z najbardziej gościnnych i spokojnych państw Półwyspu Arabskiego, ale w lipcu w stolicy, Maskacie, temperatury często przekraczają 40°C i towarzyszy im wysoka wilgotność. Wyjątkiem jest południowy region Dhofar z miastem Salala, gdzie w lipcu trwa sezon khareef, czyli lokalnego monsunu: jest chłodniej, mglisto, a góry pokrywają się zielenią. To jednak zupełnie inny rodzaj wakacji niż klasyczny Oman z piaszczystymi plażami i pustynią.

Dolina Śmierci i południowy zachód USA: to symbol upału. To właśnie tu, w miejscu zwanym Furnace Creek, 10 lipca 1913 roku zanotowano 56,7°C, co do dziś jest uznawane za najwyższą temperaturę powietrza zmierzoną na Ziemi (Źródło: World Meteorological Organization). W lipcu średnie temperatury dzienne przekraczają tam 45°C, a w parku narodowym obowiązują ostrzeżenia przed wychodzeniem na szlaki w ciągu dnia. Niewiele lepiej jest w Las Vegas i Phoenix, gdzie w lipcu normą jest ponad 40°C. Parki narodowe południowego zachodu, takie jak Zion czy Grand Canyon, najlepiej zwiedzać wiosną i jesienią.

Marrakesz i wnętrze Maroka: to labirynt kolorowych targów, pałaców i ogrodów, ale w lipcu w ciągu dnia temperatura często sięga 38–40°C. Zwiedzanie medyny w środku dnia bywa męczące, a cień i fontanny nie zawsze ratują sytuację. Dużo przyjemniej jest tu od października do kwietnia, a latem lepiej wybrać Essaouirę nad Atlantykiem, gdzie bryza łagodzi upał.

Dubaj
Dubaj

Jak przetrwać upał, jeśli jednak lecisz?

Jeśli i tak zdecydujesz, że chcesz jechać na wakacje w te najgorętsze kierunki, nie panikuj. Upał da się oswoić, wystarczy dopasować do niego rytm dnia. Zwiedzaj rano i późnym popołudniem, a w środku dnia, mniej więcej między 11 a 16, odpoczywaj w cieniu, przy basenie albo w klimatyzowanym wnętrzu. Tak robią miejscowi i nie bez powodu.

Pij dużo wody, małymi łykami i regularnie, bo pragnienie pojawia się zwykle dopiero wtedy, gdy jesteś już lekko odwodniony. Postaw na lekkie, jasne ubrania z naturalnych tkanin, takich jak bawełna czy len, a do tego kapelusz i okulary przeciwsłoneczne. Krem z wysokim filtrem nakładaj obficie i powtarzaj co dwie godziny, a także po każdej kąpieli. Pierwsze dwa, trzy dni po przylocie potraktuj spokojnie, bo organizm potrzebuje czasu, żeby przyzwyczaić się do temperatury.

Przy upałach powyżej 40°C bądź czujny na sygnały przegrzania: ból głowy, zawroty, nudności i nadmierne zmęczenie. Wtedy od razu schowaj się w cieniu, napij się wody i schłodź kark mokrym ręcznikiem. Jeśli objawy nie mijają albo ktoś się plącze podczas wypowiedzi lub traci przytomność, nie czekaj i wezwij pomoc.

Jak odpoczywać w lipcu bez upałów? Na północy Europy: Islandia, Szetlandy i Szkocja

Zacznijmy od kierunku, który coraz częściej wygrywa z klasycznymi plażami. Kiedy w południowej Europie temperatura potrafi przekroczyć 35°C, na północy jest po prostu przyjemnie, a wręcz chłodno: zwykle 12–18°C, świeże powietrze, długie dni i światło, które w lipcu trzyma się nieba do późnych godzin nocnych. To idealny warunki na wędrówki, zwiedzanie i spacery bez czapki i bez pośpiechu.

Islandia w lipcu: kraj, który wygląda jak z innej planety

Rejs po Islandii ma w sobie coś nierealnego. Wodospady spadają ze skalnych urwisk, w ziemi bulgoczą gorące źródła, a pola lawy porasta miękki, zielony mech. W lipcu jest to wszystko najbardziej dostępne: otwierają się górskie drogi w głębi wyspy, a przyroda zapiera dech w piersiach.

Reykjavik to naturalny początek podróży. Stąd łatwo ruszyć na Złoty Krąg, czyli klasyczną trasę z parkiem Thingvellir, gejzerem Strokkur i potężnym wodospadem Gullfoss. Dalej na północ leży Akureyri, nazywane stolicą północy. Miasto kryje się w głębi długiego fiordu, a stąd blisko do wodospadu Godafoss i jeziora Mývatn. Z kolei Isafjordur na Fiordach Zachodnich to miejsce dla tych, którzy chcą poczuć, jak wygląda dzika Islandia z dala od najpopularniejszych tras.

Jedna rada na start: w Islandii pogoda zmienia się w kilka minut. Wystarczy wyjść w koszulce na słońce, a po pół godziny wracać w deszczu. Dlatego warstwy ubrań i kurtka przeciwdeszczowa to w bagażu absolutna podstawa, nawet w lipcu.

Islandia
Islandia
IslandiaIslandia

Szetlandy: koniec mapy, który okazuje się początkiem przygody

Jeśli patrzysz na mapę Wielkiej Brytanii i szukasz Szetlandów, musisz sięgnąć naprawdę daleko na północ. Archipelag leży bliżej Norwegii niż Londynu, liczy około stu wysp (zamieszkana jest tylko garstka z nich), a wiele osób słyszy o nim po raz pierwszy dopiero przy planowaniu rejsu. I trochę szkoda, bo to jedno z tych miejsc, które zostają w głowie na długo.

Pierwsze, co zauważysz, to przestrzeń. Prawie nie ma tu drzew, za to są strome klify, zielone wzgórza i wiatr, który potrafi rozczochrać nawet najbardziej zdyscyplinowaną fryzurę (choć akurat w lipcu i tak jest najmniejszy). Owce spacerują po drogach, jakby były ich właścicielkami, a między nimi pojawiają się słynne kucyki szetlandzkie, małe, kudłate i bardzo pewne siebie. W lipcu klify zaludniają ptaki morskie: maskonury, rybitwy, głuptaki. Przy odrobinie szczęścia zobaczysz je z bliska, na przykład na Sumburgh Head, czyli przylądku na południu głównej wyspy.

Lerwick, główne miasto Szetlandów, ma zaledwie kilka tysięcy mieszkańców, ale charakteru nie brakuje mu ani trochę. Kamienne uliczki, historyczne nabrzeże i domy zwrócone prosto w stronę morza przypominają bardziej skandynawskie miasteczko niż brytyjskie. To nie przypadek: przez wieki wyspy należały do Norwegii i Danii, a do Szkocji trafiły dopiero w 1469 roku, jako część posagu księżniczki Małgorzaty Duńskiej, gdy wychodziła za mąż za Jakuba III (Źródło: Shetland Museum and Archives). Do dziś widać to w nazwach miejsc, w tradycjach i w dumie mieszkańców, którzy często czują się bardziej Szetlandczykami niż Szkotami. Najlepszym przykładem jest festiwal Up Helly Aa, wikińskie święto ognia, które odbywa się w styczniu, ale jego duch jest obecny w mieście przez cały rok.

A potem przychodzi wieczór, i to jest chyba najlepsza część. W lipcu słońce zachodzi grubo po godzinie 22, a niebo nie robi się całkiem ciemne. Szetlandczycy mają na to własne słowo: simmer dim. To długi, miękki, jasny półmrok, w którym kolory są ciepłe, a morze wygląda jak z obrazu. Spacer po nabrzeżu o jedenastej wieczorem, kiedy wciąż jest widno, to jedno z tych doświadczeń, których nie da się opisać na zdjęciach.

Szetlandy
Lerwick Szetlandy
SzetlandyLerwick Szetlandy

Szkocja: zamki, jeziora i zieleń, jakiej nie widziałeś

Szkocja dopełnia północną podróż w najlepszy możliwy sposób. Latem jest wyjątkowo zielona, a krajobraz wygląda tak, jak go sobie wyobrażasz: góry owinięte mgłą, jeziora, zamki na wzgórzach i drogi wijące się między wrzosowiskami. Do tego dochodzi whisky, której smak zmienia się w zależności od regionu, i kuchnia, która potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy mieli niskie oczekiwania.

Jedna praktyczna uwaga na koniec: temperatury są tu umiarkowane, zwykle około 12–18°C, więc przyda się ciepła bluza i kurtka przeciwdeszczowa. W lipcu w szkockich dolinach i nad jeziorami pojawiają się też meszki, więc środek odstraszający owady to drobiazg, który naprawdę robi różnicę.

Ciekawostka

Jeśli lubisz zwierzęta, lipiec jest świetnym miesiącem na północ. Według szacunków ornitologów w Islandii gniazduje ponad połowa światowej populacji maskonurów, czyli sympatycznych ptaków z jaskrawymi, pomarańczowymi dziobami. Sezon lęgowy trwa do połowy sierpnia, więc w lipcu masz największą szansę, żeby je zobaczyć, także na Szetlandach.

Maskonur

Alaska: egzotyczne wakacje w lipcu

Choć egzotyka kojarzy nam się z ciepłymi krajami, to egzotyczność różne ma imie. Alaska to kierunek niezwykle odległy od nas pod różnymi względami zarówno w klimacie, jak i krajobrazie i kulturze. Robi wrażenie już na zdjęciach, a na żywo zwala z nóg. Lodowce, góry sięgające chmur, ogromne lasy i morze pełne wielorybów. Lipiec to środek krótkiego, ale bardzo intensywnego sezonu.

Co zobaczyć na Alasce w lipcu?

Lipiec to czas, kiedy zwierzęta są wyjątkowo aktywne. W wodach wokół wybrzeża można zobaczyć humbaki i orki, w powietrzu krążą orły bielogłowe, a nad rzekami pełnymi łososi czasem pojawiają się niedźwiedzie. Juneau, stolica stanu, słynie z lodowca Mendenhall, do którego prowadzą spacerowe szlaki. Ketchikan, zwane światową stolicą łososia, ma kolorowe nabrzeże i dziedzictwo rdzennych mieszkańców, w tym słynne totemy.

Trzeba też uczciwie powiedzieć o jednym: będzie mokro. Południowo-wschodnia Alaska należy do najbardziej deszczowych regionów Stanów Zjednoczonych, więc nieprzemakalna kurtka nie jest tu dodatkiem, tylko koniecznością. Za to widoki wynagradzają wszystko.

Skagway: miasteczko z czasów gorączki złota

Skagway to jedno z tych miejsc, w których historia nie siedzi w muzeum, tylko stoi na ulicy. W latach 1896–1899 przez to miasteczko przechodziły tysiące poszukiwaczy złota zmierzających do Klondike w kanadyjskim Jukonie. Do dziś zobaczysz tu drewniane chodniki i zabytkowe budynki, a wąskotorowa kolej White Pass & Yukon Route, zbudowana w latach 1898–1900, wozi turystów malowniczą trasą przez góry. To właśnie ją widać na jednym ze zdjęć z oferty.

Czy wiesz, że...

Juneau jest stolicą Alaski, ale nie prowadzi do niego żadna droga z reszty Ameryki Północnej. Dostaniesz się tam tylko statkiem albo samolotem. To dlatego rejs jest jednym z najbardziej naturalnych sposobów na poznanie tego regionu.

Juneau

Wakacje w lipcu w Europie: słońce, plaże i dolce vita

Jeśli jednak jesteś zwolennikiem spędzania wakacji na pływaniu, plażingu i smażingu, Morze Śródziemne to odpowiedź, która zawsze działa. Powietrze nagrzewa się zwykle do 28–35°C, woda ma około 23–26°C, a deszcz to rzadkość. To raj dla fanów plażowania, ale też świetny czas na odkrywanie nadmorskich miasteczek i lokalnej kuchni.

Mała wskazówka: w środku dnia upał potrafi dać w kość, dlatego zwiedzanie najlepiej planować rano albo późnym popołudniem. W południe zostaje plaża, cień i coś zimnego do picia.

Włochy i Sardynia: najlepsze kierunki na wypoczynek

Włoska część trasy to połączenie trzech zupełnie różnych światów: alpejskiego jeziora, liguryjskiej riwiery i sardyńskiej wyspy z turkusową wodą. Pogoda w lipcu jest tu zwykle słoneczna i stabilna, ale każdy z tych zakątków ma swój własny charakter.

Jezioro Como

To widoki jak z pocztówki: wysokie góry opadające prosto do wody, spokojna tafla i eleganckie wille wzdłuż brzegu. To jedno z najgłębszych jezior w Europie, a jego kształt przypomina odwrócone „Y”, dlatego każda z miejscowości ma trochę inny klimat. W samym Como warto wjechać kolejką linową do Brunate, skąd rozpościera się panorama na całe jezioro. Bellagio, nazywane perłą jeziora, ma urokliwe schody i uliczki pełne kawiarni, a Varenna to kolorowe domki, w których czas zdaje się płynąć wolniej. Do tego dochodzą ogrody Villa Carlotta i Villa del Balbianello, czyli miejsca, które były inspiracją wielu reżyserów. 

Pogoda nad jeziorem w lipcu jest ciepła, zwykle około 28–30°C w ciągu dnia, a woda ma około 22–24°C. Trzeba jednak pamiętać, że blisko Alp po południu zdarzają się krótkie, gwałtowne burze, więc na wszelki wypadek warto mieć w plecaku lekką kurtkę przeciwdeszczową.

Warto wiedzieć!

Jeśli oglądałeś „Gwiezdne wojny: Część II: Atak klonów” z 2002 roku, to jezioro Como może wydać Ci się dziwnie znajome. To właśnie tutaj George Lucas umieścił planetę Naboo, a konkretnie sceny, w których Anakin i Padmé zbliżają się do siebie i biorą potajemny ślub. Główną rolę odegrała Villa del Balbianello, położona na zalesionym cyplu w miejscowości Lenno. Taras z widokiem na wodę, schody schodzące do jeziora i starannie przystrzyżone ogrody wyglądają w filmie tak bajkowo, że trudno uwierzyć, że to prawdziwe miejsce. A jest. Kręcono tu także w pobliskim publicznym ogrodzie w Tremezzo.

Villa del Balbianello, jezioro Como

Savona i Liguria

Savona to port, do którego zawija wiele statków wycieczkowych, a jednocześnie świetna baza do odkrywania Riwiery Liguryjskiej. W samym mieście warto zajrzeć do starówki i twierdzy Priamàr, a stąd łatwo dojechać pociągiem do Genui. Genua to stolica Ligurii, z jednym z największych akwariów w Europie, wąskimi uliczkami starego miasta i XVI-wiecznymi pałacami Rolli, wpisanymi na listę UNESCO. To też miejsce, z którego pochodzą dwie rzeczy, bez których trudno wyobrazić sobie włoską kuchnię: pesto genovese i focaccia. Jeśli masz więcej czasu, ruszaj dalej wzdłuż wybrzeża do Portofino albo Cinque Terre, gdzie kolorowe wioski kleją się do klifów nad morzem.

Pogoda w Ligurii w lipcu jest słoneczna i przyjemna, zwykle 27–30°C, z lekką bryzą od morza, która łagodzi upał. Woda ma około 24–25°C, więc kąpiel jest w pełni komfortowa.

Sardynia i Costa Smeralda

Potem czas na Sardynię, a konkretnie okolice Olbii, czyli głównej bramy do północno-wschodniej części wyspy. Sardynia słynie z turkusowej wody i jasnych plaż, które potrafią konkurować z tropikami. To właśnie tutaj leży Costa Smeralda, czyli Szmaragdowe Wybrzeże, z kurortem Porto Cervo i zatoczkami o wodzie w kolorach od jasnego błękitu po głęboką zieleń. Costa Smeralda powstała jako luksusowy kurort w latach 60. XX wieku z inicjatywy księcia Karima Aga Khana IV i do dziś uchodzi za jedno z najbardziej prestiżowych miejsc na Morzu Śródziemnym (Źródło: Consorzio Costa Smeralda).

Poza kurortami wyspa ma jednak zupełnie inne oblicze. W pobliżu Olbii leży archipelag La Maddalena, objęty ochroną jako park narodowy, a dalej na południe plaża La Cinta w San Teodoro, długa i szeroka, z widokiem na wyspę Tavolara. Jeśli lubisz spokój, szukaj mniej znanych zatoczek z dala od największych kurortów.

Sardynia w lipcu jest gorąca i sucha, zwykle 30–33°C, a woda ma około 24–26°C. Czasem wieje silny wiatr zwany maestrale, który chłodzi powietrze, ale potrafi też zmienić plany dotyczące plażowania. Słońce bywa wyjątkowo intensywne, więc krem z wysokim filtrem i kapelusz to absolutna konieczność.

Sardynia
Sardynia
SardyniaSardynia

Hiszpania: Walencja, Ibiza i Majorka

Hiszpania może być połączeniem miejskiego życia, wysp pełnych zatok i śródziemnomorskiej kuchni. Pogoda w lipcu jest tu bardzo słoneczna, zwykle 29–32°C, ze stałym dopływem ciepłego, wilgotnego powietrza znad morza. Woda ma około 25–26°C, więc kąpiele są przyjemne praktycznie przez cały dzień.

Walencja

Walencja to przede wszystkim miejska plaża, paella, która tu właśnie się narodziła, i futurystyczna architektura Miasta Sztuk i Nauki, zaprojektowanego przez Santiago Calatravę. Warto też zajrzeć do Mercado Central, jednego z największych krytych targów w Europie, do XV-wiecznej Lonja de la Seda wpisanej na listę UNESCO oraz nad jezioro Albufera, otoczone polami ryżowymi, z których pochodzi ryż do prawdziwej paelli. Na deser zamów horchatę z fartonami, czyli lokalny napój z ziemniaków tygrysich i słodkie bułeczki do maczania. To klasyka Walencji.

W lipcu bywa tu parno, więc zwiedzanie najlepiej zaplanować rano, a po południu zostawić czas na plażę Malvarrosa.

Ibiza

Ibiza z kolei kojarzy się głównie z imprezami, ale ma też drugie, spokojniejsze oblicze. Jej symbolem jest Dalt Vila, czyli otoczone murami stare miasto z widokiem na port, wpisane na listę UNESCO. Dalej czekają ukryte zatoki, klimatyczne wioski i widok na skalistą wyspę Es Vedrà, jeden z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów całych Balearów. Wieczorem warto wybrać się na zachód słońca w okolice San Antonio, bo to jedno z najczęściej polecanych miejsc na wyspie.

Majorka

Majorka łączy piaszczyste plaże z górami Serra de Tramuntana, wpisanymi na listę UNESCO jako krajobraz kulturowy. W stolicy wyspy, Palmie, uwagę przyciąga imponująca gotycka katedra La Seu, górująca nad zatoką, oraz zamek Bellver na wzgórzu. Jeśli masz czas, wybierz się w góry do Valldemossy albo przejedź zabytkowym drewnianym pociągiem do Sóller, a potem tramwajem do portu. Majorka jest bardziej zróżnicowana, niż się wydaje: od tętniących życiem kurortów po ciche, kamieniste zatoczki.

Majorka
Majorka
MajorkaMajorka

Francja: Marsylia

Marsylia to jedno z najstarszych miast Francji. Założyli ją około 600 roku p.n.e. Grecy z Fokai, a ponieważ miasto od tamtej pory pełni rolę ważnego portu, do dziś jest miejscem z charakterem: portowe, gwarne, trochę surowe, ale pełne życia. W samym centrum leży Stary Port (Vieux-Port), pełen łodzi i targów rybnych, a ponad nim górują wzgórze i bazylika Notre-Dame de la Garde, skąd widać całe miasto. Warto też wejść w uliczki dzielnicy Le Panier, czyli najstarszej części Marsylii, pełnej kolorowych murali i małych pracowni. Fani literatury mogą z kolei popłynąć do zamku If, znanego z „Hrabiego Monte Christo”. A kiedy poczujesz głód, zamów bouillabaisse, tradycyjną zupę rybną, z której słynie miasto.

Tuż obok leży park narodowy Calanques, czyli białe klify i szmaragdowe zatoczki, które najlepiej oglądać z wody. W lipcu bywa tu bardzo słonecznie i sucho, zwykle 28–30°C, a wiatr zwany mistralem potrafi czasem mocno zawiać i chwilowo ochłodzić powietrze. Dostęp do niektórych szlaków w Calanques w upalne dni bywa ograniczany z powodu ryzyka pożarów, więc przed wycieczką sprawdź aktualne komunikaty.

Vieux-Port, Marsylia
Marsylia
Vieux-Port, MarsyliaMarsylia

Jak podróżować w upale: rejs, wycieczka objazdowa czy na własną rękę?

W lipcu to, jak podróżujesz, potrafi przesądzić o tym, czy wakacje będą przyjemne, czy męczące. Ten sam upał inaczej odczujesz na pokładzie statku, w autokarze i na własnych nogach, bo każdy z tych sposobów daje inną możliwość ucieczki przed słońcem.

Rejs wycieczkowy: chłodna kabina i bryza znad morza

W upale rejs ma wyjątkową zaletę: zawsze masz gdzie wrócić. Kabina jest klimatyzowana, na pokładzie wieje bryza, a po powrocie z miasta możesz od razu wskoczyć do basenu i napić się czegoś zimnego. Nie musisz też co kilka dni pakować walizki i szukać kolejnego noclegu w rozgrzanym mieście. Jest jednak jedna rzecz do przemyślenia. W porcie masz zwykle kilka godzin, a często wypadają one akurat w środku dnia, więc najlepiej wcześniej zdecydować, co chcesz zobaczyć. W lipcu na wycieczki zorganizowane w popularnych portach, takich jak Olbia, Walencja czy Marsylia, miejsca szybko się kończą, więc warto je rezerwować z wyprzedzeniem. Dobrym pomysłem jest wyjście na ląd zaraz po zacumowaniu, kiedy jest jeszcze chłodniej, i powrót na statek w najgorętszych godzinach. Rejsy wycieczkowcem na Fiordy czy nad Morze Śródziemne organizowane są właśnie w lipcu, więc tutaj na pewno łatwo będzie znaleźć dostępny termin.

Wycieczka objazdowa: wygoda, ale z jednym zastrzeżeniem

Wycieczka objazdowa sprawdza się, gdy chcesz zobaczyć więcej niż jedno miejsce i nie masz ochoty nic planować samodzielnie. W upale jej atutem jest klimatyzowany autokar i pilot, który zna lokalne warunki. Trzeba jednak sprawdzić, jak wygląda dzień: ile godzin spędzasz w autokarze, o której zaczyna się zwiedzanie i czy program uwzględnia przerwę w środku dnia. Tempo wyznacza grupa, więc jeśli upał Ci doskwiera, nie zawsze możesz zrobić sobie dłuższy odpoczynek. Zanim zarezerwujesz, zapytaj organizatora, czy zwiedzanie odkrytych miejsc jest planowane rano i późnym popołudniem.

Na własną rękę: największa swoboda, ale i największa odpowiedzialność

Samodzielna podróż pozwala dopasować plan do pogody. Możesz wstać o świcie, wrócić na sjestę i wyjść dopiero wieczorem, a jeśli któregoś dnia jest wyjątkowo gorąco, po prostu zmienić plany. To duża zaleta, ale wymaga przygotowania. W lipcu trzeba wcześniej zarezerwować noclegi z klimatyzacją, najlepiej w centrum lub blisko plaży, oraz samochód z klimatyzacją, jeśli planujesz dłuższe przejazdy. Pamiętaj też o dużej ilości wody w aucie i o tym, że w upale warto planować krótsze odcinki. Jeśli zmierzasz w naprawdę gorące rejony, jak Dubaj czy Egipt, własna organizacja jest możliwa, ale tam odpowiedzialność za bezpieczeństwo i zdrowie spada na Ciebie.

Który kierunek na wakacje w lipcu wybrać dla siebie?

Jeśli wciąż się wahasz, spróbuj spojrzeć na to w ten sposób. Północ Europy jest dla Ciebie, jeśli cenisz spokój, chłodniejsze powietrze i wielkie krajobrazy, które zapierają dech. Alaska to wybór dla tych, którzy lubią przygodę, dziką przyrodę i nie boją się odrobiny deszczu. Morze Śródziemne sprawdzi się, jeśli marzysz o słońcu, dobrym jedzeniu i leniwym tempie dnia, a rejs pozwala cieszyć się nim bez ryzyka, że upał całkiem Cię pokona.

Chcesz pojechać na rejs, ale potrzebujesz informacji?

Przeczytaj więcej w naszych artykułach

FAQ: najczęstsze pytania o wakacje w lipcu


Gdzie jechać na wakacje w lipcu, żeby było ciepło?

Najpewniejszym wyborem jest Morze Śródziemne: Włochy z Sardynią, Hiszpania z Balearami i południe Francji. Temperatury sięgają tam zwykle 28–35°C, a woda ma około 23–26°C.

Gdzie lecieć w lipcu, żeby było spokojnie i chłodniej?

Na północ Europy, czyli do Islandii, na Szetlandy i do Szkocji. Temperatury wynoszą zwykle 12–15°C, a dni są bardzo długie, więc masz mnóstwo czasu na zwiedzanie.

Czy lipiec to dobry czas na Alaskę?

Tak, to środek sezonu. Dni są długie, temperatury wynoszą zwykle 15–20°C, a zwierzęta są wyjątkowo aktywne. Trzeba tylko pamiętać o deszczu, szczególnie w południowo-wschodniej części stanu.

Czy w lipcu warto jechać do Islandii?

Zdecydowanie. Drogi są dostępne, przyroda w pełnym rozkwicie, a lipiec to też dobry czas na obserwację maskonurów. Zabierz jednak ciepłe ubrania, bo temperatury są umiarkowane.

Jaki rejs wybrać na lipiec?

Zależy od tego, jak lubisz odpoczywać. Jeśli cenisz chłód i naturę, wybierz północ Europy. Jeśli masz ochotę na przygodę, postaw na Alaskę. Jeśli marzysz o słońcu i plażach, wybierz Morze Śródziemne.

Kiedy rezerwować wakacje na lipiec?

Najlepiej z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a w przypadku rejsów nawet z rocznym, bo popularne kabiny i terminy sprzedają się szybko.

Dowiedz się jak wygląda dzień na statku wycieczkowym!

Udostępnij ten artykuł

Agata Szczerba

W pracy copywriterki używam prostego języka, bo uważam, że każdy zasługuje na tekst, który zrozumie od razu i będzie miał z niego przyjemność. Bez czytania zdania po trzy razy, bez zastanawiania się, o co właściwie chodzi. Podróżuję z ciekawością. Lubię wejść na górę i zobaczyć, co jest po drugiej stronie. Lubię przystanąć przy starej architekturze i zastanowić się, kto tu kiedyś chodził. I zawsze, ale to zawsze, muszę spróbować czegoś regionalnego – bo smak miejsca mówi o nim czasem więcej niż najlepszy przewodnik. Piszę tak, jak podróżuję – z ciekawością i bez udawania, że wiem wszystko.

Dowiedz się więcej o autorze