Saint Lucia jest zmysłowa: parujące Sulphur Springs, kakao suszone na drewnianych stołach, bujne ogrody i zatoki jak z filmu przygodowego.
To wyspa pisana dla par i estetów, ale równie dobrze sprawdza się jako port dla aktywnych — żeglarstwo, trekking, snorkeling pod klifami, rejsy po Karaibach w rytmie „slow”.
Rankiem mgła owija zielone zbocza Soufrière, w południe słońce iskrzy się na wodzie przy Anse Chastanet, a wieczorem z tarasu nad Marigot Bay widzisz jachty kołyszące się w zatoczce cichej jak szept.